Jaka jest najważniejsza rzecz by odnieść sukces w Marketingu Sieciowym i nie tylko?
Ciężka praca?
„Gdyby ci co najciężej pracują byli najbogatsi, to najbogatsi byli by Niewolnicy”
Co jest więc najważniejsze?
Najważniejsza w Marketingu Sieciowym i w życiu jest WIEDZA!!!
Tym właśnie ludzie działający w Marketingu Sieciowym różnią się od ludzi pracujących na Etacie.
Ludzie działający w Marketingu Sieciowym WIEDZĄ choćby tyle, że życie może wyglądać inaczej!!!
WIEDZĄ oni czym jest Pasywny Dochód.
I ta mała różnica (WIEDZA) stanowi o wielkiej różnicy!!!
Dlaczego ludzie działający w Marketingu Sieciowym zarabiają więcej i żyje im się łatwiej niż Etatowym pracownikom?
Dlatego, bo chcą się kształcić i rozwijać!!!
Przykład.
Znajomy mówi mi, że tak jak ja chcą działać w Marketingu Sieciowym.
Ja: „Dobrze. Zacznij od MODELOWANIA WZORCA (podstawa NLP) osoby jaką chcesz się stać.
Jeśli choćby jedna osoba coś dokonała, spytajcie się, lub dowiedzcie się jak ona to zrobiła i ją naśladujcie (najczęściej poprzez czytanie książek danej osoby).
Jeśli chcesz być bogaty, musisz modelować wzorzec osoby bogatej (spróbuj ją naśladować).
Wszyscy ludzie są naśladowcami!
Przyda ci się też aktualna fachowa wiedza by zacząć działać w Marketingu Sieciowym.”
Znajomy (OLBRZYMI ENTUZJAZM): „Dobrze, oczywiście!”
Ja: Proszę. Oto link do książki Myśleć jak Milionerzy Kamila Cebulskiego 21 letniego milionera, z przeciętnej Polskiej Rodziny. Zobacz jak on tego dokonał.
Jak przeczytasz, skorzystaj z fachowej wiedzy Piotra Majewskiego (Guru Polskiego Internetu).
Znajomy: CO? Mam WYDAC PIENIĄDZE? NIE MA MOWY!!!
Ja: NIE WYDAC TYLKO ZAINWESTOWAĆ!!!
Znajomy: NIE MA MOWY!!!
……………….
I tu jest właśnie ta różnica.
Ludzie działający w Marketingu Sieciowym nie boją się ZAINWESTOWAC 50 CZY 100 zł, bo wiedzą, że zwróci im się 1000!!!
A ludzie którzy po prostu NIE MYŚLĄ wolą zaprenumerować gazetę w stylu:
„Z życia gwiazd. Plotki ploteczki, kto z kim teraz SYPIA.
Czy wiecie który polski aktor jest gejem? Raport Specjalny!”
Ludzie mówią, że chcą odnieśc sukces w życiu, ale nie pomyślą, że przesiadywanie 4 godziny dzinnie przed telewizorem im nie pomoże.
Jeśli jesteś osobą odważną i chcesz zmienić swoje życie polecam ci EBIZNES taki jak Marketing Sieciowy.
Zainwestuj w fachową pomoc i ruszaj zarabiać MILIONY!!!
NAJWAŻNIEJSZA INWESTYCJA, TO INWESTYCJA W SAMEGO SIEBIE!!!
Gorąco polecam ci pomoc Piotra Majewskiego.
Tym bardziej, że jeśli nie będziesz zadowolony dostaniesz zwrot pieniędzy- GWARANCJA!
Tak, chce dowiedzieć się więcej na ten temat.
Czytaj, ucz się, doskonal i działaj- TO JEST KLUCZ DO SUKCESU!!
Powodzenia,
Marek Olejniczak
Bo w Marketingu Sieciowym wszyscy sobie pomagamy!
Tagi: Motywacja



Zgadzam się w 100%.
Moje koleżanki też chcą działać w Marketingu Sieciowym, a zamiast czytać dobrą lekturę, oglądają BRAZYLIJSKIE SERIALE.
Żenujące.
Pozdrawiam i gratuluję świetnego poradnika.
Tak trzymaj Marku!
Katarzyna Wachowiak
Ja bym powiedział, że niektórzy przesiadują po 6 godzin przed TV. Znam takich.
Myślę, że czytanie specjalistycznych książek jest najważniejsze w każdej dziedzinie życia.
Pozdrawiam
Piotr Guz
Hm. Ciekawy artykuł. Po dłuższym namyśle stwierdziłem, że masz rację. Modelowanie wzorca jak to nazwałeś, to bardzo słuszna droga.
Zamówiłem sobie tych milionerów. Zobaczymy…
Pozdrawiam
Edward Wilmowski
Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym naśladowaniem? Co to znaczy że ludzie są naśladowcami? Przecież każdy może zachowywać się jak chce. Nie muszę nikogo naśladować??
Gosia Jędrzejczak
Gdy dziecko jest małe, naśladuje rodziców. Stara się chodzić, mówić i robić to co rodzice.
Dawniej Ojcowie uczyli młodzieńców polować. Kazano im naśladować ojca podczas polowania.
Jeśli uczymy się tańczyć, to idziemy na kurs i naśladujemy instruktora.…
Ludzie są NAŚLADOWCAMI.
Pozdrawiam,
Marek Olejniczak
Wstyd przyznać, ale mamy dziś po prostu głupie społeczeństwo. Ludzie nie rozumieją, że czytanie książek rozwija. Teraz młodzi to tylko telewizje oglądają, albo na komputerach w gry ogłupiające grają.
Pozdrawiam wszystkich pasjonatów dobrych książek…
Czytałem wszystkie książki Wójtowicza. Są super!!!
To jak się komu układa to kwestia przypadku. Jak się urodzisz w bogatej rodzinie to nic ci nie przeszkadza.
P.S. Fajny poradnik.
Pozdrawiam
Paulina Krol
Więc uważasz Paulino, że jak się wychowałam w biednej rodzinie, to mam klepać biedę? NIE.
Jak ktoś się urodził w bogatej rodzinie, to owszem ma łatwy start. Ale nie przekreśla to jego szans w życiu!!!
Dziewczyno mamy 21 wiek. Możesz być kim tylko chcesz! I obojętnie w jakiej rodzinie się wychowałaś.
Pozdrawiam
Sylwia Skowrońska
Zgadzam się z Pauliną. Ja pochodzę z bardzo biednej rodziny, rodzice byli alkoholikami…
Dziś zarabiam kasę w marketingu sieciowym i jeżdżę najnowszym audi.
Polecam wszystkim marketing sieciowy.
Nie chcę nikogo zniechęcać bo chyba nie oto w tym artykule chodzi.
Marketing sieciowy jest najlepszym biznesem do poznania zasad funkcjonowania biznesu – praktyczna szkoła biznesu.
Przy takim podejściu, można tanim kosztem zdobyć doświadczenie biznesowe. Jest to zgodne z założeniem artykułu, że w marketingu sieciowym wszyscy sobie pomagamy.
Co do tych wybujałych zarobków to jest tu dużo mitów ale cóż taki jest świat?!
SdL
Hm, Januszu, ja myślę, że to wszystko zależy od ciebie. „DUŻO” to rzecz względna. Ja z MlM mam niestety jak na razie 2.300 „na czysto” miesięcznie, ale moi znajomi, mają po 7-8 tysięcy dochodu. Wszystko zależy od tego, jak bardzo się angażujesz i ile umiesz. Ja na początku zainwestowałam w siebie.
Tak jak pan Marek, czytałam bardzo dużo ODPOWIEDNICH książek i wyrobiłam sobie odpowiedni sposób myślenia i nabyłam odpowiednich umiejętności.
Myślę, że czytanie jest bardzo istotne.
Nie ma się co obrażać na świat, świat jest piękny, to my jesteśmy niedoskonali.
Życzę wszystkim dużo szczęścia.
Pozdrawiam,
Magda Lewitowicz
Wszystko stoi przed nami wystarczy sięgnąć.
Dopiera zaczynam , ale myślę ze rynek pomysłów jest niewyczerpalny
i dlatego chce to robić.
Ten rodzaj dochodu oraz sposobu na życie jest bardzo korzystny ,
ma wiele zalet. Fajnie było by żeby media rozsławiły tego typu kursy i szkolenia itd może sprawiło by to większą plagę na zapotrzebowanie.
Pozdrawiam.
Łukasz Dobkowski
Zastanawia mnie na ile realne jest to wszystko?? to pierwsza stronka jak odwiedzam zwiazana z marketingiem sieciowym. te wpisy wszstkie sa jakos dziwnie podobne. narazie tego nie „kupuje” ale poprzegladm jeszcze troche i sie zastanowie
Witam
Masz racje Marku każdy jest kowalem własnego losu ja już „działam” w sieci jakiś czas. W cudzysłowie bo to moje działanie jest mało efektywne tzn w porywach dlatego jeszcze nie odniosłem sukcesu. Nie mniej jednak to jest sposób na życie ale dla osób o bardzo silnym charakterze i motywacji.
Poruszyłeś kwestię naśladownictwa zgadzam się z tym, ale należy pamiętać o zdrowym rozsądku i o korekcie zachowań wzorca. Nie zawsze się uda osiągnąć sukces jak poprzednik dokładnie w ten sam sposób bo zmienia się miejsce i czas.
Ale warto próbować tylko dzięki temu stajemy się silniejsi i mądrzejsi
Pozdrawiam
99% komentarzy to cukierkowe słodzenie jupi,hura,super,wow…..i wszędzie tylko kup książke:)…
Masz rację Kamilu.
Cieszę się, że tyle osób docenia to co piszę.
A jeśli chodzi o czytanie, to ile rozwijających książek ty czytasz?
Ja czytam średnio 3 książki w tygodniu.
I bardzo mi one pomagają zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym.
Dlatego właśnie polecam je czytelnikom Tej strony, tobie również.
Pozdrawiam
Witaj, niestety, ale zgadzam się z tobą w 100%.
Mamy takie społeczeństwo, które nie dostrzega potrzeby ciągłego rozwoju.
Potem ludzie ci są obrażeni na cały świat, że życie jest ciężkie i podłe.
W jaki sposób się rozwijać? Np. poprzez czytanie, które w 21 wieku poszło w odstawkę.
Teraz tylko telewizja i komputer…
Zgadzam się, że zasady rządzące marketingiem sieciowym są lepsze od tych rządzących tradycyjnym biznesem. Pracowałem 17 lat w korporacjach i nigdy nie myślałem, że moje studia (MBA Uniwersytet w Chicago) i praca doprowadzą mnie do tych wniosków. Teraz znalazłem swoją firmę (MV), z motywacją nigdy nie miałem problemu i wiem, że Marketing sieciowy da mi to co korporacja nigdy by nie mogła mi dać: wolność finansową, możliwość pracy kiedy chcę, gdzie chcę i z kim chcę. Jest parę nowych umiejętności, które muszę posiąść, ale wiem, że do mega zarobków jest potrzebny przykład i stosowanie systemu. Tylko dla tego, że my Polacy mamy zakodowane w genach, że z system się walczy nigdy w marketingu sieciowym w Polsce nie było milionerów na skalę Europejską czy światową. W mojej firmie mam świetnych liderów: czterech na topową ósemkę na świecie i wiem na czym to polega – znam system i nie boję się go użyć i zapomnieć o swoich uprzedzeniach i zastrzeżeniach – nie mam zamiaru wymyślać czegoś nowego – tu chodzi o replikację, naśladownictwo ale nie osobowości lecz procesów.
Pozdrawiam
Tomek Durzyński
602 255 256
tomdur21@gmail.com
Witam.
22.X.09. Piotr napisał, że przeczytał wszystkie książki W.Wójtowicza i że „są super”.
Witka i jego wspaniałą żonę Elę znam osobiście. Wiem, że przeczytał SETKI książek. Wiem też, że wszystko, co przeczytał i co opisał w swoich, STOSOWAŁ W PRAKTYCE. Nie poprzestawał na stwierdzeniu, że są super – on z każdej z książek wprowadzał w swoje życie to, co pomagało mu w rozwoju, co zbliżało go do celu, który sobie wyraźnie określił.
Zawsze mówił, że w MLM najważniejszą pracą jest praca nad sobą. W kwestiach ‘technicznych’ jest SYSTEM i pomoc linii sponsorskiej. A co do naśladownictwa: nie wolno „małpować”! Zawsze trzeba być SOBĄ – w najlepszym wydaniu. Nikt nie będzie ‘drugim’ Witkiem Wójtowiczem, choć ma on tysiące uczniów i naśladowców. Ci najlepsi nauczyli się od niego niesamowitej skromności, ogromnego optymizmu, niebywałej wytrwałości itd. – a więc we własne życie wprowadzili cechy, które zapętlonego w trującej pracowni konserwatora na Zamku Łańcuckim „robola” przeistoczyły w PRZYWÓDCĘ, w Lidera w prawdziwym tego słowa znaczeniu, który stał się wolnym i niezależnym człowiekiem (jego definicja wolności: mieć zdrowie, czas i pieniądze).
Status ten osiągnął pracując w MLM, stosując metodę „uczenia się od najlepszych”. Witek wiedział, że skuteczna praca w MLM polega na pomaganiu innym i wciąż pracując nad sobą, skupiał się na pomaganiu swoim partnerom. Gdy był w Polsce, mówiliśmy o nim, że serce ma większe, niż sam jest. I „prawo siewu” zadziałało (to, co dajesz innym, ‘wróci’ do ciebie w zwielokrotnionej ilości).
Kończąc: książki są konieczne do zmienienia siebie (rozwoju) a wtedy zmieni się cały świat w okół nas.
Moim ulubionym powiedzeniem jest: Świat nie jest taki, jaki jest, tylko taki, jakim go widzimy.
Swoje zmienione „widzenie” świata zawdzięczam właśnie Witkowi.
Pozdrawiam Marka Olejniczaka, Elę i Witka Wójtowiczów i wszystkich, którzy dostrzegają i wykorzystują SZANSĘ, jaką stwarza MLM.
Jest takie powiedzenie: Kto pyta, nie błądzi.
Można by było powiedzieć: Kto czyta dobre książki, nie błądzi w biznesie.
Wiem, że znalezienie odpowiedniej wiedzy jest startem – sam ZAINWESTOWAŁEM, a nie WYDAŁEM na książki i widzę, że to się zaczyna zwracać.
Jestem żółtodziobem w tej materii, ale… z każdym dniem coraz bliżej finansowej niezależności.
Pozdrawiam
Moim zdaniem MLM to jedna znajlepszych rzeczy jakie ludzie wymyslili dla ludzi.Nigdy i nigdzie wczesniej nie spotkalam tylu ciekawych i tworczych i bezinteresownych ludzi jak na stronach zwiazanych z biznesem MLM.Korzystam z ciekawych bezplatnych kursow,czytam ksiazki.I kazda wnosi do zycia cos ciekawego.Uwazam,ze tego typu lektura powinna trafiac do szkol.Wtedy mlodzi mieliby mozliwosc swiadomego wyboru stylu swego doroslego zycia.Przecie kupowanie takich ksiazek to wspaniala inwestycja,ktora zaprocentuje nawet w zyciu tych co nie wybiora MLM.Zwroci sie w materialnym i duchowym wymiarze.Tak dzieje sie zawsze,gdy czlowiek sie rozwija i otwiera na innych
Chciała bym się zgodzić z większością piszących , ale nie mogę. Jest grupa ludzi którzy dużo czytają i nic z tym nie umieją zrobić. Ja do nich należę. Nie żebym nie chciała, ale z tego co się zorientowałam mam blokadę (wielką blokadę), która nie pozwala mi wykorzystywać wiedzę którą zdobywam.to tak jakbyś chodził na lekcje geografii znal wszystkie miasta państwa położenia geograficzne i pani pyta „proszę pokazać na mapie gdzie znajduje się Australia” kilka osób wstaje i pokazuje ty też wiesz ale nie jesteś wstanie się podnieść i pokazać nawet pod groźbą pały. Głupie co? Ale prawdziwe, niesyty są tacy ludzie i gdyby mogli to mam wrażenie że góry by przenieśli ale niestety. Czytanie nie pomaga , kursy te z nie. Zastanawiałam się nad hipnozą. Co o tym myślicie?
Pozdrowionka
Witam Justyno.
Z tego co napisałaś, to brakuje ci…PEWNOŚCI SIEBIE.

Masz bardzo mocno założone negatywne kotwice, które nie pozwalają ci działać!
Oczywiście po tak krótkim opisie, ciężko tu coś skalibrować, jednak jak na moje oko, powinnaś to przekotwiczyć i będzie ok.
Warto zwrócić uwagę na submodalności jakie tworzysz w swojej głowie w danym kontekście. Czy pojawia ci się np. dialog wewnętrzny, który mówi: „Nie dasz rady”?
Czy tworzysz w swoim umyśle obrazy niepowodzeń (wyobrażasz sobie porażkę) ?
Może warto je…zmienić?
Wejdź na http://forum.psychomanipulacja.com.pl, zarejestruj się i opisz co i jak z tymi obrazami i dźwiękami w dziale NLP, to ci pomogę.
Sama wiedza książkowa się nie liczy. Liczy się jej praktyczne zastosowanie W PRAKTYCE!
Witam,
Uważam, że wiedza książkowa jest niezwykle istotna i rozwojowa, jednak, podobnie jak Justyna, mam wiele wewnętrznych blokad. Wiem jednak, że wszelkie przeszkody można pokonać i mam wielką nadzieję na przyszłość. Nie umiem jednak korzystać jeszcze ze swojego potencjału. Byłabym zainteresowana udziałem w forum. Co prawda uczestniczę już w internetowym kursie psychologicznym, ale jest pełen truizmów i szablonowych schematów i po prostu nie działa. To za mało dla osób z głębiej zakorzenionymi problemami. Wierzę, że takie forum mogłoby być skuteczne.
Pozdrawiam,
Ania
Zgadzam się z tym… Ludzie wolą wróbla w garści niż gołębia na dachu, a moim zdaniem warto chyba zaryzykować dla tego gołębia na dachu niż przez całe życie mieć tego marnego wróbla w garści… I to nie tylko tyczy się kwestii biznesowej, ludzie po prostu nie lubią dawać czegoś od siebie… Chcą żeby wszystko im samo przychodziło, a najczęściej takim sposobem zabijają swoje marzenia i życiowe cel. Tyle na ten temat. Pozdrawiam
Cała prawda i tylko prawda. We wszystko trzeba jednak odpowiednio zainwestować zwłaszcza czas, dyscyplinę i niekiedy cierpliwość. Mam jednak kilka słów na pocieszenie. W internecie buduje się dochód pasywny dosłownie. Sama byłam w szoku, bo skupiłam się na konkretnym blogu, pisałam, produkowałam się, a zysk przyniósł mi link umieszczony na zupełnie innym blogu i okazało się, że to skuteczniejsza metoda niż mi się zdawało. Każdy z nas musi odkryć swoją, indywidualną drogę, bo każdy z nas inaczej pisze, tworzy grafikę, czy też inaczej postrzega świat, a zwłaszcza każdy z nas ma inną wiedzę, którą może przekazać innym
Ta strona sluzy zarabiniu. Koles wmawia ludziom ze moga cos osiagnc czytajac bo on ma kase ze srzedazy tych ksiazek. Prwda jest taka ze kasa wydana a polecane ksiazki jest stracona. Wiem bo kuilem kilka i nic ciekwego z nic nie wynika. Autor snuje iluzje bogactwa i latwej drogi do niego. Ludzie to kupuja bo chca miec cos w rodzaju nadzieji n to ze beda bogaci
[...] proponuję wam pewien artykuł znaleziony w sieci. Myślę, że wiele wyjaśnia: http://marketing-sieciowy.pl/d.....ie-pieni... Ten wpis został opublikowany w kategorii Zarabianie w MLM'ie. Dodaj zakładkę do [...]
witam wszystkich,ale szczegolnie zwracam sie do Janka,wiesz ,marketing to nie jest gotowa recepta na wzbogacenie sie.to jest dlugi proces,znam nawet takiego dystrybutora co to tylko oplacal skladki zeby istniec w pewnej firmie 2 lata i nic,ale najwazniejsze ze na kazde szkolenie jakie tylko bylo,jechal pierwszy,nie przejmowal sie tym ze nic nie sprzedaje,nie zaprasza ludzi,teraz po 4 latach zarabia okolo 6tys.miesiecznie,otworzyl nawet biuro gdzie szkoli nowych dystrybutorow.no i jak myslisz,co ten chlopiec takiego robil przez te 4 lata?tak Janku,kupowal ksiazki,czytal,jezdzl na szkolenia.inwestowal w swoja edukacje.no i jeszcze jedno,myslenia nie zmienia sie w ciagu tygodnia,tego trzeba sie nauczyc.mysle ze powinienes sie zapisac do Piotra Majewskiego na kurs Oczyszczania Umyslu.przez 5tygoni zmienisz zdanie i nie napiszesz juz ze to jest forum tylko o zarabianiu wielkiej kasy.niech zaluja wszyscy co tego kursu jeszcze nie kupili.polecam
przepraszam.kurs kupilam od Marcina Tereszkiewicza,pomylilam,poniewaz przeszlam szkolenie i z Piotrem i z Marcinem
Za dlugoc i rozumiec to w mieszkam poza granicami kraju aby wiedziec i rozumiezc wszystko co napisaliscie,mam tez swoje lata ale w jednym zgadzam sie na 100%;wiedza jest potrzebna do wszystkiego w zyciu!nic nie mozesz jak nic nie wiesz!tylko to nasladowanie mi nie odpowiada,lubie byc oryginalna pozdrawiam
Gratuluje, Marku super artykułu.
Ludzie po prostu boją się inwestować w siebie,
boją się dlatego, ponieważ nie wiedzą czy im się to zwróci,
rzecz jasna jeśli weźmiesz się do roboty nie za „opierdzielanie się” to pewnie, że się zwróci! I to nie jednokrotnie.
Czasami inwestuje się w coś a to okazuje się inwestycją nietrafioną.Istotna też jest suma inwestycji.
Chciałoby się mieć od razu pieniądze ale to wymaga czasu i wiedzy.
Nie ma nic za darmo(prawie).
Najlepiej poznać partnera wtedy inwestuje się lepiej:).
Inwestycje tak, ale nie we wszystko.
Nawiązując do Justyny. Myślę, że do tego czasu już się „odblokowała” przy pomocy Marka.
Ja miałem też coś podobnego ale tyczącego egzaminów, testów.
Miałem wiedzę ale jak już przyszło do jakichś egzaminów – to mętlik w głowie. Tysiące jakichś niezidentyfikowanych myśli wirowało jak pranie w pralce przy odwirowywaniu. Kiedy inni kończyli pisanie i wychodzili z sali to wirowanie jeszcze bardziej się potęgowało bo ja jeszcze w tym czasie nie postawiłem żadnej kreski długopisem.
Ale nagle jakimś cudem wirówka się zatrzymywała, a mój długopis zaczął pisać jak najęty. I to co miałem pisać w godzinę bo np. tyle było czasu, napisałem w ciągu ostatnich 10 minut.
Dzisiaj też stanąłem przed takim dylematem. Miałem internetowy TEST firmowy. Test to test – 20 pytań/20 minut od startu.
Dzisiaj trzeba go było zaliczyć. Nie miałem wyboru. I znowu ta wirówka. Ale hola hola mówię sobie. Przecież ty chłopie nie na darmo czytasz Marka. Koniec z wirówkami. Ty to wszystko wiesz.
Otwieraj kompa i start.
Wystartowałem, zakończyłem 2 min. przed czasem wiedząc, że zrobiłem 2 błędy(wynikły one z pośpiechu). Nie wracałem do nich bo nie wiedziałem ile czasu pozostało(zegar pokazał sie dopiero po kliknięciu „zakończ”). Gdybym sobie nastawił stoper to wróciłbym swobodnie i poprawił. W sumie to i tak zdałem z 2 punktowym naddatkiem.
Co do MLM-ów. To byłem w takim jednym pn. PFG. Przez rok było już ok. 1000 partnerów. Jak przyszło do wypłacania prowizji partnerom to się okazało, że pieniędzy brak. Wielce obrotna Prezeska K.Szyjewska gdzieś wyprowadziła pieniądze i nikt nie wie gdzie, nawet v-ce prezes. Pieniądze wyprowadziła, firmę rozwaliła, a teraz bierze się za działanie w innej, którą uruchomiła w ub. Mikołajki na GALI Mikołajkowej. Ta nowa jej firma to IFG(Internacinal Financial Group). PRZESTRZEGAM
HENIEK
Masz rację, ale to strata ludzi nieoświeconych. Niech tkwią w niewiedzy i harują jak woły.